Witam wszystkich bardzo cieplutko:)
Pogoda u mnie jest piękna, aż dziwne, że to październik, prawdziwa "polska jesień".
Każdą wolną chwilę spędzamy na dworze, dzieci szaleją a ja powolutku ogarniam podwórko na nadchodzącą zimę brrrr....
Ale tak jak obiecałam nie zapominam o szydełku:)
Wieczory coraz dłuższe i troszkę więcej czasu na szydełkowanie, ale koniec pisania, przechodzimy do konkretów.
TOSIA
A teraz dlaczego Tosia???
Otóż jesteśmy na takim etapie szkolnym, że aktualnie czytamy "Plastusiowy pamiętnik" pamiętacie???...
I tam właśnie jedną z głównych bohaterek, oczywiście oprócz plastusia jest właśnie Tosia.
A zatem zapraszam do oglądania uwaga dużo zdjęć.
Koniec!!!
Wytrwałym dziękuję bardzo:)
Zapraszam do nowego sklepiku w Srebrnej Agrafce gdzie można zakupić lale mojej produkcji:)
Pozdrawiam cieplutko i zmykam szybciutko bo dzisiaj wyjątkowo niedzielny obiadek nie w domku tylko w plenerze:))
Cudna Tosia :-) Śliczne kolory. A te loki... wspaniałe :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
śliczna Tośka :)
OdpowiedzUsuńTosia jest super!! Piękna i dopracowana szydełkowa lala :) Plastusiowy pamiętnik pamiętam - bardzo lubiłam :)))
OdpowiedzUsuńRany, jaka piękna! Jak Ty to robisz, gdzie się nauczyć takich rzeczy? :-) Zdolna jesteś, koleżanko :-) Życzę owocnej pracy i jeszcze wielu słonecznych, jesiennych dni w tym roku :-)
OdpowiedzUsuńPrześliczna lala:) Podziwiam Twój talent:)
OdpowiedzUsuńPiękna i urocza :) Dla mnie robienie takich cudeniek to czarna magia...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
good post
OdpowiedzUsuń