Witam wszystkich bardzo gorąco:)
Troszkę nieoczekiwanie nastąpiło u mnie kolejne opóźnienie blogowe.
Mam nadzieję, że mój powrót jest już na dobre i postaram się w miarę regularnie pokazywać coś mojego i oczywiście regularnie czytać wszystkie Wasze blogi.
Dzisiaj długo oczekiwana " partnerka " dla Antoniego
ZUZIA
Lala powstała dzięki uprzejmości pewnej blogowej koleżanki, wykorzystałam tylko część podpowiedzi ale i tak bardzo Ci kochana dziękuję, prosiła mnie o dyskrecję więc więcej szczegółów nie podaję.
Przyznam się szczerze, że jest to pierwsza lala płci żeńskiej zrobiona przeze mnie i jak na debiut to naprawdę jestem z siebie dumna bo wyszło całkiem dobrze a nawet bardzo dobrze.
Lala jest też całkiem spora bo mierzy około 38 cm.
Pochwale się jeszcze, że w trakcie robót są kolejne dwie lale w innej wersji kolorystycznej.
Pozdrawiam gorąco i do następnego spotkania:)))
Widzę, że Ciebie też wessało :)
OdpowiedzUsuńZuzia jest super, wygląda mi jak mysza Angelina balerina, tylko z inna głową :)
Pozdrawiam :)
Śliczna :-) Wspaniała para :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Fantastyczna ! Bardzo mi się podoba Twoja lala.
OdpowiedzUsuńPiękna laleczka!
OdpowiedzUsuńŚliczna lala :) A z Antonim tworzą parę jak malowaną :)
OdpowiedzUsuńBuziaki!
Jaka malowana lala! :-) Piękna! Piękna w ogóle, a jak na debiut, to już słów mi brak :-) Cieszę się, że jesteś z powrotem i mam nadzieję, że wszystko dobrze u Ciebie. Czekam na kolejne wpisy i kolejne zdjęcia, pięknie szydełkujesz :-) Ściskam mocno! :-)
OdpowiedzUsuńLala jest cudna i te loki!!! Super :)
OdpowiedzUsuńgood pme
OdpowiedzUsuń